Możesz się rozgniewać na Boga – On to wytrzyma…

„Kiedy ostatni raz rozgniewałeś się na Boga? Wielu pyta, gdzie był Bóg, kiedy samoloty roztrzaskały się o bliźniacze wieże World Trade Center? Gdzie był, kiedy dziecko zmarło na białaczkę, kiedy córka popełniła samobójstwo, kiedy czułeś rozpacz i samotność?
 
Nikt tak naprawdę nie zna odpowiedzi. Standardowa odpowiedź brzmi: „Bóg dał nam wolną wolę i nie ingeruje w codzienne sprawy człowieka.” Skoro Bóg może zsyłać dary, czy nie mógłby oszczędzić nam tego wszystkiego, czego nie chcemy? Dlaczego Bóg nie chroni nas przed chorobą, śmiercią ruiną?
 
Nie zawsze rozumiem o co chodzi Bogu, ale i tak się modlę. Jak w tym starym powiedzeniu: nie mam pojęcia jak działa elektryczność, ale nie będę z tego powodu siedzieć po ciemku. NIE MUSZĘ ROZUMIEĆ BOGA, ŻEBY W NIEGO WIERZYĆ. NADZIEJĘ CZERPIĘ Z TYCH SŁÓW ANONIMOWEGO AUTORA: ” WIERZĘ W SŁOŃCE, NAWET GDY NIE ŚWIECI. WIERZĘ W MIŁOŚĆ, NAWET GDY JEJ NIE CZUJĘ. WIERZĘ W BOGA, NAWET GDY MILCZY”
 
Bóg nie chce, żebyśmy byli tak święci, że aż nieludzcy. Nie oczekuje wymuszonych modlitw i obłudnych pochwał, Bóg pragnie szczerego, autentycznego, prawdziwego związku, chce, abyś się z Nim czasem pokłócił, bo to da Ci poczucie ulgi i poczujesz, że pod całą złością jest głęboki spokój, pod morzem goryczy odnajdziesz miłość Boga.”
 
„Bóg nigdy nie mruga” Regina Brett
 
Dlatego wykrzycz od czasu Bogu o co jesteś zły na Niego – On na pewno na to czeka… Niezależnie od tego, co się wydarza w ciągu dnia, idź spać z czystym kontem. Jak w dobrym małżeństwie nikt nie powinien położyć się spać zły 😉

Leave a Reply